Jak budować markę pracodawcy, którą pokochają millenialsi? Model CRUSH.

 
 
 

Model CRUSH. Pięć wskazówek, jak dotrzeć do millenialsów i stworzyć silną markę, którą pokocha pokolenie Y. Cały czas szukają wyzwań, potrzebują rozwoju oraz ludzi, z którymi mogą dzielić swoje pasje. Gdy tego nie otrzymują – zmieniają pracę.

Mówią o nich trudne pokolenie. Nielojalni, leniwi, pełni roszczeń i oczekiwań. Jacy tak naprawdę są millenialsi? Co zrobić, by ich zaangażować? Jak budować markę organizacji, którą pokochają i z którą będą chcieli zostać na dłużej?

Model CRUSH

Generacja Y jest inna. To naturalne – tak działa ewolucja. Na obecny kształt młodego pokolenia wpłynął świat, w którym dorastali: technologia, kultura, społeczeństwo. Wychowani w innym systemie często stanowią zagadkę dla swoich przełożonych. Joeri Van den Bergh (współzałożyciel InSites Consulting) oraz Mattias Behrer (SVP & GM w MTV North Europe & MTV International Property Marketing) przeprowadzili badania dotyczące zachowań i preferencji młodej generacji konsumentów. W ich wyniku zbudowali model CRUSH  (nazwa pochodzi od angielskich słów: coolness, realness, uniqueness, self-identification with the brand, happiness) , który przedstawia pięć wskazówek, jak dotrzeć do millenialsów i stworzyć silną markę, którą pokocha pokolenie Y.

Po pierwsze bądź COOL

Sprawa wydaje się prosta – być fajnym. Jak jednak rozumieją to millenialsi? Według Berghea i Behrera wyznacznikami bycia “cool” jest kilka cech takich jak: otwartość na innowacje, nowoczesność, spontaniczność, czy kreatywność. Co oznacza to w praktyce? Bądź tam, gdzie oni. Nie tylko wirtualnie. Obecność marki na Facebooku i LinkedIn stała się już koniecznością. Na tym jednak możliwości się nie kończą. Oczywiście wszystko zależy od Twojej grupy docelowej. Programiści kochają GitHub i hackathony. Kreatywni, marketingowcy? Instagram, Snapchat i imprezy branżowe. Mów ich językiem i pokaż, że cenisz ich wartości. Reaguj na to, co dzieje się dookoła. Wyjdź poza schemat – nie atakuj reklamami (zresztą i tak większość ma AdBlocka), bądź częścią świata millenialsów.

Pokaż, jaki jesteś

Generacja Y nie postrzega autentyczności marki w kategoriach historii, pochodzenia czy dorobku firmy. Dlaczego? Po prostu nie ma to dla nich znaczenia. Tego typu podejście odchodzi do lamusa, a wartościami dla millenialsów stała się uczciwość, wiarygodność, otwartość i transparentność. Z tego powodu coraz większe znaczenie w procesie budowania marki pracodawcy stał się PR wewnątrz organizacji. Młode pokolenie wykorzystując sieci społeczne, zarówno online, jak i offline, w łatwy sposób może zweryfikować wizerunek organizacji. Co więcej, żadna reklama nie będzie tak skuteczna, jak pozytywna opinia wśród obecnych i, co istotne, byłych pracowników. Informacje budujące wizerunek marki można z łatwością zmanipulować, zaś uczciwości nie — a to pokolenie Y z pewnością doceni.

Koniec z Ctrl+C, Ctrl+V

 Millenialsi najczęściej wybierają te marki, które współgrają z ich charakterem i podkreślają osobowość.  Podobnie sytuacja wygląda z marką pracodawcy. Dla millenialsów praca przestała być stała się narzędziem, która realizuje ich potrzeby – nie tylko te materialne. Daje możliwość demonstracji przynależności do danej grupy społecznej czy wyrażanie własnej tożsamości. Marka musi posiadać własny styl, który będzie wyrażał się w komunikacji. Oczywiście, musimy pamiętać, że im bardziej chcemy być oryginalni, tym większe jest ryzyko sztuczności. Oryginalność musi być naturalna i spontaniczna. W końcu korporacja nigdy nie będzie startupem (i odwrotnie).

Łącz ludzi

 Idealna marka dla pokolenia Y musi łączyć ze sobą ludzi o podobnych pasjach i zainteresowaniach.  Nic dziwnego, że coraz większą popularnością w procesie rekrutacji cieszą się spotkania przy piwie czy dni otwarte. Dają one bezpośrednią możliwość kontaktu z przyszłym zespołem, a co więcej, zweryfikowania, czy nadają na tych samych falach. Przywiązanie do marki organizacji może zostać wzmocnione właśnie przez stworzenie wyjątkowej więzi w zespole.

Bo liczy się szczęście

Millenialsi nie szukają firmy, która chce przywiązać swoich pracowników do biurek. Chcą zachować równowagę pomiędzy pracą a życiem osobistym. Oczywiście, wynagrodzenie i benefity pozapłacowe są ważne. Nie znaczy to jednak, że warunkują one zadowolenie z zatrudnienia w długim okresie. Generacja Y oczekuje wsparcia w rozwoju, wymiany wiedzy czy realizacji ciekawych projektów. Pora zatem zrozumieć oczekiwania swoich pracowników i postawić na niestandardowe rozwiązania, które wzbogacają pracę o dawkę frajdy. Najlepszym przykładem jest grywalizacja, która spełniając zasadę 3F (fun, friends, feedback) daje millesialsom to, czego szukają, a tym samym podnosi satysfakcję z pracy i lojalność wobec pracodawcy.

Nie jest prawdą, że millenialsi nie wiedzą, co to lojalność. Owszem, znają ją całkiem dobrze. Po prostu wychowani w czasach wolnej konkurencji mają większe oczekiwania wobec swoich pracodawców.  Cały czas szukają wyzwań, potrzebują rozwoju oraz ludzi, z którymi mogą dzielić swoje pasje. Gdy tego nie otrzymują – zmieniają pracę. 

Anna Armatys
Employer Branding & Marketing Specialist
SoInteractive