Zaangażowanie i wspólna zabawa rodzin pracowników.

 
 
 

Wyścigi na szczudłach i 3-osobowych nartach, turniej łuczniczy, minigolf, park linowy, konkurs skoków w dal dla dzieci, zabawne zdjęcia w fotobudce i wiele innych atrakcji czekało na uczestników pikników rodzinnych dla pracowników PKO Banku Polskiego.

Wyścigi na szczudłach i 3-osobowych nartach, turniej łuczniczy, minigolf, park linowy, konkurs skoków w dal dla dzieci, zabawne zdjęcia w fotobudce i wiele innych atrakcji czekało na uczestników pikników rodzinnych dla pracowników PKO Banku Polskiego.

Spotkania finansowane były ze środków programu „PKO po godzinach”. Organizowały je jednostki regionalne banku. Każda miała nieco inny pomysł na wspólną zabawę, ale jak wynika z opinii uczestników – wszystkie były „strzałem w dziesiątkę”.

Jeden z pikników odbył się w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Stąd wśród atrakcji znalazły się m.in. „Szybki jak gepard”, czyli sprint na 100 m oraz „Skoczny jak kangur” – konkurs skoków w dal na piasku dla dzieci w wieku 8-12 lat. A poza tym Disco Króla Juliana (dyskoteka na najmłodszych i nie tylko), ścieżka edukacyjna śladami zwierząt. Wśród uczestników była Katarzyna Mieczyńska, z Biura Wsparcia Sprzedaży i Analiz z Łodzi, która na piknik wybrała się z mężem oraz dwiema córkami. –Piknik był jednym z fajniejszych bankowych spotkań, w których uczestniczyliśmy zwłaszcza, że mogliśmy spędzić czas zarówno z dziećmi, jaki ze znajomymi z pracy – uważa pani Katarzyna. Zbigniew Kluza z Regionalnego Oddziału Detalicznego (ROD) w Łodzi dodaje, że największą zaletą imprezy była różnorodność atrakcji. – Dzieciom podobały się zabawy z animatorami. Ruszyliśmy też na spotkanie ze zwierzakami i zaliczyliśmy park linowy z tzw. tyrolką…- opowiada.

Pracownicy PKO Banku Polskiego bawili się także w Wojewódzkim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Drzonkowie (dzielnica Zielonej Góry). Dzieci witane były przez bankowe maskotki Żyrafkę i Pancernika, które wręczały im pamiątkowe medale z tytułu uczestnictwa w pikniku. Organizatorzy zapewnili tyle atrakcji, że trudno było ze wszystkich skorzystać m.in. jazda na lonży, przejażdżka na kucyku, konkurs taneczny, zabawa w mumię, malowanie buziek, dmuchany zamek i zjeżdżalnia, segway, konkurs strzelecki, quiz wiedzy o Drzonkowie. – Do Drzonkowa wybraliśmy się całą rodziną. Starszy syn i mąż testowali pierwszy raz segway, najmłodszy szalał na dmuchanym zamku i zjeżdżalni, a ja świetnie bawiłam się na euro bandżi, chociaż do tej pory sądziłam, że to atrakcja wyłącznie dla dzieci – opowiada Dorota Muszyńska z oddziału PKO Banku Polskiego w Zielonej Górze.

Artur Zieliński z placówki w Świebodzinie na piknik wybrał się także z całą rodziną. – Wystąpiliśmy w konkurencji wiązanej. Pierwszy etap składał się z przejścia na nartach dystansu około 20 metrów, co wymagało dobrej synchronizacji i zgrania, gdyż narty były trzyosobowe. Następnie każdy miał do wykonania swoje zadanie m.in. przebiegnięcie odcinka ok. 30 metrów odbijając rakietką piłkę do ping-ponga, slalom z piłką przy nodze – wspomina. Sportowe emocje, doskonała karkówka z grilla w towarzystwie rodziny i znajomych oraz piękna pogoda sprawiły, że w jego opinii spotkanie udało się znakomicie.

Uczestnicy pikników w Warszawie i Trójmieście mogli wziąć udział w Olimpiadzie PKO Banku Polskiego.
Na terenie, gdzie odbywały się spotkania (w Warszawie – OSIR Targówek, a w Trójmieście – Sopockie Centrum Lekkoatletyczne) została przygotowana strefa sportowa, gdzie chętni zmierzyli się w kilku konkurencjach: wioślarstwie (ergometry wioślarskie), łucznictwie, mini golfie, skoku w dal, wzwyż, sztafecie 4×100 m. Miłośnicy tańca mogli uczestniczyć w zajęciach zumby, dzieci miały do dyspozycji dmuchaną zjeżdżalnię, zamek i ściankę wspinaczkową, a dla najmłodszych odbył się pokaz baniek mydlanych. Anna Kamińska z Biura Wsparcia Sprzedaży i Analiz w Warszawie na piknik wybrała się z córkami- Wzięły udział we wszystkich konkurencjach sportowych – najbardziej podobało im się łucznictwo i golf. I oczywiście dmuchane zabawki i trampoliny – ocenia pani Anna.
Waldemar Stasiak z placówki w Warszawie i jego córka uczestniczyli we wszystkich atrakcjach: – Córka sprawdziła się w strzelaniu z łuku, a ja w bieganiu – mówi. Najmłodsi mogli też spróbować swych sił m.in. w slalomie z jajkiem, na torze przeszkód, w przeciąganiu liny.

Ewa Prombonas z Biura Administracji w Gdyni chwali miły klimat imprezy i możliwość spędzenia czasu z rodziną, a jednocześnie odbycia sympatycznych rozmów w nieformalnej atmosferze ze współpracownikami. – Do tego udało się nam uczestniczyć w zawodach sportowych i zdobyć dyplomy – dodaje.
– Impreza umożliwiała sprawdzenie się w różnych dyscyplinach sportowych. W międzyczasie można było zregenerować siły, czekały na wszystkich gorące i smaczne posiłki na świeżym powietrzu. Duża przestrzeń zapewniała dzieciakom różne dodatkowe atrakcje takie jak: dmuchanie baniek, zjeżdżanię, skakanie na trampolinie, zabawę w domku dla maluchów – ocenia Faryd Abasau z ROD w Gdyni.

Joanna Grzywacz z Biura Wsparcia Sprzedaży i Analiz w Katowicach wzięła udział w pikniku w Śląskim Parku Linowym w Chorzowie. – To było idealne miejsce zarówno dla dorosłych, jak i dzieci – ocenia. Poza parkiem linowym (z trasami dla dzieci oraz średnia i wysoką dla młodzieży i dorosłych) największą dla jej syna atrakcją było chodzenie na szczudłach. W Chorzowie zorganizowane zostały zawody sprawnościowe, które objęły 6 konkurencji: chodzenie na szczudłach, strzały do celu na bramkę, przeciąganie liny, turniej gry w piłkarzyki, wyścigi w workach, żonglowanie piłeczkami. Najmłodsi uczestnicy pikniku wybierali największego twardziela, rozwiązywali kalambury i quizy. Wszyscy mogli podziwiać pokaz ogromnych baniek mydlanych.- Ciekawe konkursy dla każdego i mnóstwo smacznego jedzenia…czas płynął szybko. Jedyny mankament całej imprezy to taki, że trwała zbyt krótko…. – podsumowuje Tomasz Mularczyk z Centrum Rachunkowo Księgowego w Katowicach, który bawił się z rodziną.

Podczas pikniku na Dolnym Śląsku – na Polanie Jakuszyckiej – pogoda zachęcała do aktywności fizycznej – bezwietrznie, ani kropli deszczu, ciepło, ale nie upalnie….. Dominika Cebrat z Biura Wsparcia Sprzedaży i Analiz z Wrocławia z koleżankami i kolegami z Banku wzięła udział w zajęciach jogi, zumby i w biathlonie. Chętni mogli się także sprawdzić w biegu na 5 km, turnieju w siatkówce, zawodach rowerowych. Najliczniejsza grupa wybrała się na wycieczkę pieszą i nordic walking po okolicy na ok. 10 km trasie, która wiodła na Orle przez Samolot i z powrotem trasą Spacerową. – Z uwagi na dzieci wybraliśmy turystykę pieszą, co pozwoliło nam odbyć spacer urokliwym szlakiem gór izerskich do schroniska Orle – wspomina Ryszard Olas z oddziału w Szklarskiej Porębie. Jego zdaniem dodatkowym walorem takich imprez – poza rekreacją dla całej rodziny, jest to, że jednocześnie sprzyjają integracji pracowników.